Przejdź do głównej treści

Wywiad z Agnieszką Cioch – o rysunku, mozaice i sensie tworzenia.

Odwiedziliśmy Agnieszkę Cioch – artystkę wizualną, absolwentkę Wydziału Malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz matematyki na Politechnice Warszawskiej – by zobaczyć jej prace na żywo i porozmawiać o sztuce. W jej przytulnej pracowni, otoczeni szkicami, cienkopisami i fragmentami mozaiki, rozmawialiśmy o rysunku, cierpliwości, sensie tworzenia i codziennej pracy artysty.

Wywiad z Agnieszką Cioch – o rysunku, mozaice i sensie tworzenia.

Agnieszko, ukończyłaś Wydział Malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych, a mimo to jesteś znana głównie z rysunku.


Tak, to prawda. Można powiedzieć, że w tym momencie rysunek jest moim głównym środkiem wyrazu. Tak na poważnie zaczęłam rysować w Grecji, gdzie w czasie studiów spędziłam rok w ramach programu Erasmus+. Miałam wtedy problemy z tą techniką, nie wychodziło mi to najlepiej, więc chciałam po prostu nauczyć się rysować.
Ćwiczyłam w ten sposób, że rysowałam wszystko, co widziałam — w kawiarniach, muzeach, nad morzem, wszędzie miałam ze sobą szkicownik. Dzięki temu na pewno rysuję zdecydowanie lepiej niż kiedyś i faktycznie, od tamtej pory rysunek stał się moim głównym medium.

Udowadniasz, że rysunek jest równorzędnym medium wobec innych. Czy czujesz jednak jakieś ograniczenia w środowisku artystycznym wynikające z tego, że tworzysz prace na papierze, a nie na płótnie?


Może nie nazwałabym tego ograniczeniami, ale rzeczywiście często słyszę komentarze w stylu: „no fajne te czarno-białe prace, ale pokaż wreszcie coś kolorowego” albo „powinnaś koniecznie malować duże, kolorowe obrazy na płótnach”, bo moje rysunki nie dość, że są wykonane tuszem na papierze, to często wybieram mniejsze formaty. I takie uwagi na pewno są zastanawiające.


Prace z cyklu Embarras de Richesse w Galerii Stara Łaźnia w Suwałkach 


Mimo to pozostajesz wierna swojemu kierunkowi w sztuce — i jesteś za to doceniana. Otrzymałaś m.in. Stypendium Ministra Kultury, Twoje prace są wystawiane, uczestniczysz w rezydencjach artystycznych.


Wydaje mi się, że to, co robię powoli zaczyna być doceniane. Myślę, że to kwestia głównie autentyczności — tworzę naprawdę bardzo osobiste prace i opowiadam za ich pomocą swoją własną historię, która czasami rezonuje z innymi. I to jest najważniejsze, a nie to, w jaki sposób coś zostało wykonane — czy na płótnie, czy na papierze, czy w jakimkolwiek innym medium.


A jak Ty sama widzisz sens swojej pracy? Co Cię napędza do tworzenia?


Na pewno targają mną ambiwalentne uczucia, z jednej strony zadaję sobie pytanie czy to w ogóle ma jakikolwiek sens, a z drugiej mam w sobie jakieś szalone poczucie misji i muszę kontynuować tę pracę bez względu na wszystko. W tym momencie tak naprawdę trudno jest mi sobie wyobrazić moje życie bez rysowania, mam wrażenie, że im więcej się tworzy, tym bardziej jest to uzależniające. A rysować muszę, to dla mnie pewien sposób komunikacji, niektóre rzeczy o wiele łatwiej przekazać mi obrazem niż słowami. I mogą stać się wtedy bardziej uniwersalne, niedookreślone. Kiedy ma się otwarty umysł, wszystko może stać się inspiracją, problemem jest zwykle raczej zbyt duża liczba pomysłów. A sam proces tworzenia to też niewątpliwie po prostu bardzo duża przyjemność.


A jak to się stało, że zaczęłaś zajmować się również mozaiką?


Mozaika ma w sobie ten piękny urok, że jedno dzieło składa się z wielu powtarzalnych, drobnych elementów uporządkowanych w pewien określony sposób — i właśnie to najbardziej urzekło mnie w tej technice. Również pociąga mnie ten kontrast między czymś niezwykle delikatnym, a jednocześnie bardzo trwałym. Moja miłość do mozaiki zaczęła się na wykładach z historii sztuki i na zajęciach w pracowni Technologii i Technik Malarstwa Ściennego. Każdej osobie zainteresowanej mozaiką z pewnością polecam wyjazd do Rawenny. Tam znajdują się jedne z piękniejszych przykładów tej techniki jakie znam, np. Mauzoleum Galii Placydii. Uwielbiam, jak światło załamuje się na nierównych kawałkach szkła czy kamienia, wszystko migocze, a mimo to wszystkie te elementy tworzą razem spójną, większą całość.

 

Zdęcia pochodzą ze strony Cioch&Leepsky Mosaic Studio


Drobne elementy — no właśnie! Twoje rysunki składają się z ogromnej ilości mikro kreseczek, ale w Twoim malarstwie również widać tę strukturę. Czy możesz o tym opowiedzieć coś więcej?


Bardzo lubię to, że z drobnych elementów można zbudować coś większego. Rysunki często konstruuję w ten właśnie sposób. Cierpliwe nawarstwianie kresek w pewnym momencie tworzy na papierze prawie że malarską strukturę, można uzyskać dzięki temu na przykład bardzo miękkie przejścia czy delikatne migotanie. Tak naprawdę i w rysunku i w malarstwie wykorzystuję tę samą powtarzalność i nawarstwianie. Maluję zwykle temperą żółtkową i wraz z kolejnymi warstwami farby tworzy się ta specyficzna malarska tkanka, a kolor się nasyca.


Większość rysunków tworzysz cienkopisem na papierze, czy zdradzisz nam, jakie są Twoje ulubione materiały plastyczne, które dobrze wytrzymują taką ilość warstw?


Zwykle korzystam z cienkopisów Ecco Pigment Faber-Castell o różnych grubościach i papieru Fine Grain Daler Rowney 220g, ale często próbuję też innych materiałów. W malarstwie lubię ograniczyć się tylko do kilku pigmentów. Można z nich uzyskać wiele kombinacji kolorystycznych, a wszystko pozostaje w jednej gamie barwnej.


Agnieszko, a gdybyś miała dać jedną radę innym artystom, to co by to było?


Myślę, że najważniejsza jest konsekwencja i samodyscyplina. Naprawdę trzeba chcieć być artystą, żeby nim zostać - i potrafić samemu się motywować do pracy. Nikt nie zrobi tego za nas.


 

Dziękujemy Agnieszce za spotkanie, inspirującą rozmowę i możliwość zajrzenia do jej pracowni — miejsca, w którym cierpliwość i pasja zamieniają się w sztukę.

Agnieszka Cioch. Artystka sztuk wizualnych. Na jej działania składają się rysunek, malarstwo, mozaika i instalacje artystyczne (czyli prawie wszystko). W swojej twórczości zajmuje się obserwacją codzienności i absurdem egzystencji. Więcej prac Agnieszki zobaczycie na jej stronie internetowej oraz na Instagramie.
Zdjęcia pochodzą z materiałów Agnieszki Cioch.

Rozmowę poprowadziła Elwira z Maluje.pl

 

Komentarze do wpisu (1)

Napisz komentarz
M

Muchomor234

Wow, świetna artystka! Dzięki za wywiad:)